środa, 14 listopada 2012

Zupa cebulowa Jamiego




Długo zbierałam się do przygotowania zupy cebulowej. Obawiałam się, że cebula będzie za twarda, albo sama zupa będzie mdła. Ostatecznie jednak zrobiłam ją wczoraj i powiedziałabym, że była całkiem smaczna. Domownicy twierdzą, że była wspaniała (a okres zachęcającego komplementowania już minął ;) ). Dlatego też polecam. Moja wersja jest dosyć ciemna, ponieważ zrobiłam ją używając bulionu wołowego. Następnym razem spróbuję z drobiowym. :)
Przepis Jamiego Olivera.




Zupa cebulowa

Składniki:
  • 1,3 bulionu 
  • 1,1 kg. cebuli 
  • 6 ząbków czosnku
  • 1 bagietka
  • 100 g. sera
  • 1 liść laurowy
  • oliwa
  • masło
  • sól, pieprz, tymianek

1. Cebulę i czosnek kroimy w plasterki. W garnku o grubym dnie na dużej ilości oliwy i masła przesmażamy cebulę z czosnkiem, liściem laurowym i tymiankiem. Następnie zmniejszamy ogień na tyle, na ile jest to możliwe i dusimy cebulę pod przykryciem przez 15 minut, co jakiś czas mieszając, by nie przywarła do dna. 
2. Po upływie 15 min. zwiększamy ogień i podsmażamy cebulę na złoty kolor. Dolewamy bulion i gotujemy przez kolejne 20 min.
3. Następnie doprawiamy zupę solą i pieprzem. 
4. Bagietkę rwiemy na kawałki i układamy na zupie. Na wierzchu układamy ser żółty i całość zapiekamy w piekarniku przez kilka minut.
Uwaga: Jeśli komuś przeszkadza tłuszcz w zupie, może zebrać go z wierzchu przed rozłożeniem bagietki.

7 komentarzy:

whiness pisze...

Muszę jej w końcu kiedyś spróbować, jego przepisy zawsze mi się podobały... A zupa z innych przepisów nieco się rożni.

Veronica pisze...

uwielbiam cebulową, jadłabym i jadła, a aura temu sprzyja :)

Maggie pisze...

Dawno nie robilam, nagle nabralam ogromnej ochoty na taka zupe :)

aleglodomorek pisze...

Jeszcze nie robiłam. Baa! Nawet nie jadłam! patrząc na przepis wydaję mi się, że bym sobie z nią poradziła :) Zapisuję, może któregoś zimnego wieczoru najdzie mnie ochota :)

Marta @ Co dziś zjem na śniadanie pisze...

uwielbiam cebulową i właśnie z przepisu JO. Mniam :)

Kaś pisze...

jeszcze nie robiłam, ale mocno się przymierzam - na chłody ponoć idealna :)

Joanna Urbaniak pisze...

aleglodomorek - na pewno byś sobie poradziła ;)